środa, 2 października 2013

Dzień 7. (wtorek)

Reaktywacja taneczna! To był trening, jaki lubię najbardziej - nie czuję, że trenuję. Czysta przyjemność! Bachata jako nowość i walc angielski w ramach przypomnienia. Super - i co więcej, zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu i nawet udało mi się namówić na nie mojego męża. Poniżej sexy bachata.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz