Nie biegałam, ale w ramach jakiegoś ruchu wróciłam pieszo z pracy - szłam sobie żwawo przez 30 min. Po bieganiu bolą mnie mięśnie (na biodrach i między łopatkami) i nie chcę sobie zaserwować biegania codziennie - chodzi mi o początki. Wiele razy już tak było, że ćwiczyłam intensywnie codziennie, bo się zawzięłam ("Co? Ja nie dam rady? A właśnie, że dam!") i bardzo szybko dopadało mnie przetrenowanie i zmęczenie materiału lub ból pleców uniemożliwiający dalsze ćwiczenia (coś tam mam uszkodzone). Teraz chcę podejść do tego rozsądniej i bardziej konsekwentnie.
sobota, 28 września 2013
piątek, 27 września 2013
Do czytania
Dziś polecam reportaż Angeliki Kuźniak „Papusza”, wyd. Czarne, Wołowiec 2013
Przyznam,
że dawno książka tak mnie nie porwała. I do tego książka będąca rzetelnym
reportażem, jak wstążkami warkocz przeplatana listami, wypowiedziami
uczestników wydarzeń, wierszami (gilami),
zdjęciami taborowego życia, rękopisów oraz samej Papuszy. Ciąg dalszy recenzji
A także książkę Sylwii Chutnik, która nie tak dawno trafiła w moje ręce „Mama ma zawsze rację”. Zbiór felietonów, który adresowany jest –
co wynika z okładki – do każdej pani domu, w istocie powinien zostać
przeczytany przez każdego. Więcej
czwartek, 26 września 2013
Dzień 2.
Ok, no to poszłam. Najpierw do lidla po strój, bo spodnie do biegania niby mam, ale trochę za cienkie, poza tym nic tak nie motywuje kobiety jak nowe ciuchy. Stwierdziłam - przymierzę. A jak już przymierzyłam, to leń niećwiczenia okazał się mniejszy i poszłam pobiegać. Trochę się obawiałam spojrzeń stąd i zowąd, lecz wybrałam porę ciemną, mocno popołudniową rzekłabym wręcz - wieczorną. Hurra! Biegnę przed siebie nie myślę za wiele, chyba że o oddechu, a i oto dziś chodziło. Nie myśleć. W każdym razie zrobiłam sobie trzy przystanki marszowe i jeden na koniec na wyciszenie. Biegania w tym było może nie za wiele, ale od czegoś trzeba zacząć. Zadanie na dziś wykonane :-)
A oto mój strój do biegania - co prawda za ciepło było w czapce i rękawiczkach - ale jako początkujący biegacz pewnie jeszcze niejedno takie faux pas popełnię.
Kontynuując mój wywód, zastanawiam się, jak przebiegnę te 10 km. Póki co wydaje się nieosiągalne. A ktoś, kto przebiega maraton? Po prostu wow.
środa, 25 września 2013
Ćwiczenia dodatkowe na dziś
Na dziś oprócz biegania proponuję ćwiczenia wzmacniające wszystkie mięśnie, zwłaszcza mięśnie brzucha. Myślę, że ten zestaw, wypróbowany przeze mnie nie raz, sprawdzi się doskonale jako uzupełnienie treningu biegowego. Polecam! To naprawdę świetne ćwiczenia, a samopoczucie po nich doskonałe. Poniżej słynny skalpel Ewy Chodakowskiej.
Dzień 1.
Witam o poranku! Dobry na bieganie? Pewnie tak :-) Ale ja rano czuje się, jakby rozjechał mnie czołg i mam problem z dotarciem do kuchni w celu przyjęcia dużej dawki kawy. Choć dziś niespodzianka - mąż przygotował śniadanie i wstał przede mną. A bieganie - po południu przed angielskim.
wtorek, 24 września 2013
Do startu gotowi?
Wyzwanie: przebiec 10 km w ramach Biegu Niepodległości w Gdyni.
Faza wyjściowa: nie biegam, czasem ćwiczę i jeżdżę rowerem.
Czas na przygotowanie: 48 dni.
Start: 24 września 2013 r.
Realizacja wyzwania: 11 listopada 2013 r.
Faza wyjściowa: nie biegam, czasem ćwiczę i jeżdżę rowerem.
Czas na przygotowanie: 48 dni.
Start: 24 września 2013 r.
Realizacja wyzwania: 11 listopada 2013 r.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

